środa, 26 lutego 2014

Lubie

lubiłem chodzić z tobą za rękę
bardzo
teraz niby razem
niby obok
ale jakoś głupio się tak złapać 

poniedziałek, 23 grudnia 2013

Tesknie. Poprostu tesknie

Znów nie moge spać. Mysle o tobie, a nas nie ma juz nawet w moich marzeniach, juz nigdy nie napiszesz mi dobranoc, juz nigdy nie dam ci buzi na przywitanie, juz nigdy nie potrzymam cie za raczke, juz nigdy nie usłysze " moj krzys " czemu  o mnie zapomniałas, a ja wciaz tesknie i błądze. 

wtorek, 17 grudnia 2013

Wróć prosze

Rodzimy się smutni, samotni, nieszczęśliwi ?
A tylko czasem, zupełnie przez przypadek znajdujemy ścieżkę, po której idąc czujemy się szczęśliwi, mimo tego że ta droga czasem wymaga łez tak gorzkich że ciężko jest je przepuścić przez usta, czasem boli tak bardzo że ciężko usnąć. Ale jednak ten cały żal, smutek jest  warty tych wszystkich chwil, gdy idąc tą ścieżką odrywamy się od podłoża, nie czujemy tego, ale nasze podeszwy unoszą się na tą brudną ziemią, unoszą gdy tylko zobaczymy tą twarz, ten uśmiech, widzimy go dzisiaj, ja widzę go dzisiaj, nie myślę o niczym, tylko o tym że jesteś blisko, że mam coś prawdziwego tuż obok siebie, może nawet trzymam to w moich ramionach i myślę że każda sekunda w której nie ma Cię obok jest nic nie warta, jest stracona, ale nie... teraz o tym nie myślę, w głowie mam tylko pustkę, tylko serce odczuwa jakiekolwiek bodźce, twój uśmiech, odsłonięte dziąsła, ciesze się że mogę być przy tobie teraz... tu... że pozwalasz mi pierwszy raz być sobą, niczego nie udaje, tu teraz to najpiękniejsza chwila mojego życia, jesteś pierwszym promyczkiem słońca, jesteś zimną stroną poduszki, jesteś butelką wody bo długim biegu, jesteś śliczna, długie rude włosy, policzki jak u chomiczka, zielone oczy, długie wychudzone ręce, nieduże jędrne piersi, zgrabny tyłek, chude nogi, jesteś moja, jestem twój. Gdy odchodzę marzę aby przyspieszyć kolejny poranek, założyć buty i iść w twoja stronę, przytulić, pocałować i kontrolne " Co tam ? ". Ale do następnego poranka jeszcze cała wieczność. Na razie jedyne mam to myśl że jutro znów zobaczę moją Natalkę, MOJĄ, i twój widok jak wracasz do domu, kocham a z drugiej strony nienawidzę oglądać jak odchodzisz, twoje włosy zdają się wtedy złote i długie aż do ziemi. Myślę " Jutro czemu jutro, bądź dziś, proszę" Ale jak, jak mogłem przypuszczać że jutro przyjdzie, ale już bez nas, jak mogłem przypuszczać że to był ostatni raz gdy patrzyłem jak odchodzisz. Odeszłaś ale już na zawsze.


sobota, 14 grudnia 2013

Trochę nie jest ok

Troche czasu juz minęło. Ale jednak za każdym razem gdy uświadamiam sobie ze to koniec. Gdy wiem ze juz nigdy nie dotkne twoich dłoni i juz nigdy nie bedzie nas to wsrodku mnie cos pęka. Kawałek mnie umiera, i tak codziennie. Wciaz mysle o tobie codziennie. Mimo tego ze zachowałas sie jak ostatnia kurwa. Mimo tego ze tyle mi obiecalas. Mimo tego ze miałas juz zawsze mnie kochać, juz zawsze byc przy mnie.  Czyżby cie teraz nie było ? 

środa, 11 grudnia 2013

W to nie wierze ?

Czy naprawde będę mógł kiedykolwiek powiedzieć ze juz nie tesknie, ze juz nie chciałbym do ciebie wrócić, ze juz nie chciałbym smakowac twoich ust. Chyba nie. Poprostu nigdy 

wtorek, 10 grudnia 2013

Czekam

Czekam. Czekam ma chwile gdy pokocham kogoś tak bardzo jak Ciebie, przez pewien czas byłem w stanie dać sie za wychłostać za moje słoneczko, przez pewien czas codziennie miałas język w moich ustach, przez pewien czasz miałem miejsce w twoim serduszku, przez pewien czas byłem bliżej Ciebie niz ktokolwiek przedtem. Teraz nawet nie rozmawiamy